to wicher
25/06/2008 By: Iwona Kategoria: Liryki
to wicher
gniewnym porywem
wydarł jęk z piersi drzew
i krzewów
to deszcz
szczelną kurtyną
odgrodził mój dom od świata
i tak wielu jego nieszcześć
i problemów
a ja samotna
w półmroku pokoju
w ciepłym refleksie ażurowej lampy
słucham jak deszcz
chcąc być gościem w moim świecie
natarczywie stuka
w szklane okna mego domu…
Nikt tego jeszcze nie skomentował.
Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL
Dodaj komentarz
