pod parasolem myśli
25/08/2008 By: Iwona Kategoria: Liryki
za dnia
ze spuszczonym wzrokiem
przemykam
od chwili do chwili
pod parasolem czarnych myśli
z ułamków sekund wyłuskuję radość
próbując przetrwać kolejny dzień
a nocą
nocą bierzesz mnie w ramiona
by nasycić swoją miłością
zatapiam się w niej
nabieram sił
i potrafię być szczęśliwa
bo mrok szorstką gąbką
wyciera szaleństwo z moich myśli
i już niczego nie muszę ukrywać
a rankiem
świt rzuca mi w oczy
garść słonecznych promieni
i gdy noc umrze na moich rękach
znów
pod parasolem czarnych myśli
przemykam od chwili do chwili
ze wszystkich sił próbując przetrwać
przez jeszcze jeden dzień
choćby tylko jeden dzień
z Tobą…
Nikt tego jeszcze nie skomentował.
Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL
Dodaj komentarz
