Ona

26/08/2008 By: Iwona Kategoria: Liryki

07.jpg

gdy schowała kły i pazury
oczy nie były już
jak czarne studnie
a serce
znów pulsowało żarem
ubrana
w zimne promienie Wenus
jak duch
wniknęła w mrok pokoju
chłodną dłonią dotknęła jego twarzy
zapytał
przyszła do mnie Ona czy Ty?
Ja
to ja przychodzę odpędzić smutek
Ona pojawia się by ranić

Brak komentarzy »

Nikt tego jeszcze nie skomentował.

Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz