<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress/2.3.1" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu: ***patrzę na Ciebie</title>
	<link>http://www.liryki.com/2008/08/29/patrze-na-ciebie/</link>
	<description>Liryki.com :: Amatorski portal poetycki</description>
	<pubDate>Tue, 07 Feb 2012 22:54:48 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.3.1</generator>
		<item>
		<title>Przez: Przylepka</title>
		<link>http://www.liryki.com/2008/08/29/patrze-na-ciebie/#comment-135</link>
		<dc:creator>Przylepka</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 Oct 2009 16:52:11 +0000</pubDate>
		<guid>http://www.liryki.com/2008/08/29/patrze-na-ciebie/#comment-135</guid>
		<description>Patrzę przez okno
i nie widzę diamencików, 
nie widzę mężczyzny stojącego obok,
obejmującego mnie ramieniem, 
czule się uśmiechającego.
Tak, to ja odeszłam. Wiem.
Nie byłam w stanie znieść myśli, 
że mnie nie chcesz, nie kochasz, 
nie akceptujesz taką, jaka jestem.
Boli, tak bardzo boli życie bez Ciebie.
Gorzkie łzy tęsknoty obmywają 
rozdarte na pół serce.
Świat jest inny, taki ponury.
Czy wróci w końcu radosne słońce,
a wieczorem zaświecą diamenciki?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Patrzę przez okno<br />
i nie widzę diamencików,<br />
nie widzę mężczyzny stojącego obok,<br />
obejmującego mnie ramieniem,<br />
czule się uśmiechającego.<br />
Tak, to ja odeszłam. Wiem.<br />
Nie byłam w stanie znieść myśli,<br />
że mnie nie chcesz, nie kochasz,<br />
nie akceptujesz taką, jaka jestem.<br />
Boli, tak bardzo boli życie bez Ciebie.<br />
Gorzkie łzy tęsknoty obmywają<br />
rozdarte na pół serce.<br />
Świat jest inny, taki ponury.<br />
Czy wróci w końcu radosne słońce,<br />
a wieczorem zaświecą diamenciki?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

