***dzień

02/09/2008 By: Iwona Kategoria: Liryki

3931944-md1.jpg

dzień
odwrócił się do mnie
profilem
po kieszeniach schował
pszczoły
jaskółki
motyle
i odszedł zamyślony
wieczór
przydreptał raźno
obudził sowy
wysypał z worka
pasikoniki
a potem
otworzył okno nocy
wsunęła się cicho
przykryła nas aksamitem
i świat zamknął oczy zawstydzony
by nie patrzeć
na naszą miłość
gdy z rozkoszą zapadałam się
w twoje ramiona

Komentarze: 2 »
  1. słowa potrafią nieść ukojenie ale i bardzo skrzywdzić…Podoba mi się bardzo jak ujęłaś znaczenie i wartość wypowiadanych przez nas słów.Rzadko kiedy czytając czyjeś wiersze utożsamiam się z nimi lub czuję się zrozumiana a czytając Twój zbiór tak właśnie jest.Dziękuje za wiersze pełne głębi,zostawiające we mnie sporo przemyśleń i żal że już ich koniec,ale zawsze chętnie wracam na Twoją stronę.Gorąco pozdrawiam i życzę dalej takiego natchnienia.

    Komentarz od Justyna — 04/05/2009 @ 02:22

  2. Przepraszam za pomyłkę(to pewnie dla tego że jest już dość późno)a chodziło mi o wiersz”Słowa”.

    Komentarz od Justyna — 04/05/2009 @ 02:38

Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz