Dom

12/10/2008 By: Iwona Kategoria: Liryki

zdjecie013.jpg

wrośnięta w ziemię szara bryła
otulona sędziwymi ramionami jaśminu
główki chwastów wyciągają smukłe szyje
zagladając w ciemne oczodoły okien

trawa na podwórku
wciąż pamięta lekkość moich kroków

otwieram drzwi
przeszłość wita mnie przejmującym jękiem

ściany patrzą mi w oczy
odtwarzają obrazy sprzed lat
pochłaniają półcienie moich uczuć

na nadgryzionym przez korniki stole
porcelanowy kubek w różyczki
dawno przestał pachnieć swieżym mlekiem

jutro nie zamieszka wśród odrapanych ścian

tęsknię

1 Komentarz »
  1. Mojego domu w maleńkiej wiosce, gdzie spędziłam dzieciństwo, już nie ma, ale pamiętam chwile, gdy jeszcze stał, a ja byłam już mężatką i mamą. Gdy tam weszłam, wróciły obrazy z dawnych lat, zabawy z siostrą i koleżankami na łące za stodołą, gdzie rosły trawy i różnobarwne kwiaty,chwile spędzone z rodziną przy wspólnym stole, uroczystości komunijne, święta, a latem młocka ściętych zbóż z całej okolicy, która miała miejsce w naszej stodole. To był piękny okres w moim życiu i chwile, których nigdy nie zapomnę. W snach z dzieciństwa wracają właśnie te obrazy, nie inne. Dziękuję za ten wiersz. Serdecznie pozdrawiam. Bogda.

    Komentarz od Bogda — 08/11/2009 @ 08:57

Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz