*** po północy

01/09/2008 By: Iwona Kategoria: Liryki

moon.jpg

po północy
samotność w domu
staje się ciężka
i twarda
jak ołów

uciekam
od skrzypienia podłóg
szeptu ścian
ruchliwych cieni
do bezpiecznego
skrawka świata
między oknem
a firanami

noc
kołysze mnie
w usianych gwiazdami
aksamitnych ramionach
jasnymi skrzydłami
delikatnie otulają
firany

szyba
chłodnymi palcami
dotyka mego czoła
gdy odliczając godziny
do świtu
na jej smutnej twarzy
maluję kwiaty

tylko księżyc
patrzy na mnie
zimno
krytycznie
z politowaniem kiwając
srebrną głową

przecież nie jestem wariatką

chyba nigdy go o tym  nie przekonam
 

1 Komentarz »