Dom ( pokój )
14/10/2008 By: Iwona Kategoria: Liryki
przez rozpostarte palce jabłoni
jak złociste strzały
przemykają promienie słońca
na ścianach wśród ciemnych zacieków
malują świetliste spirale i kręgi
znudzony czekaniem pasiasty dywanik
zwinął się w kącie
i zapadł w sen trwający dekady
oparte o ścianę lustro
wytrzeszcza zasnute patyną oczy
próbując rozpoznać nasze sylwetki i twarze
w rogu przygarbiona szafa
prezentuje poszarzałe od kurzu
rzeźbione oblicze
z jej uchylonych drzwi
wygląda garnitur pokryty pajęczyną
szczerząc do nas w uśmiechu zaśniedziałe guziki
każdy krok wywołuje jęk podłogi
czuję ten przejmujący ból
jaki zadają jej nasze stopy
z trudem odwracam twarz od wnętrza
dębowej szafy
gdy mijamy przegniłe futryny
garnitur szeptem wymawia moje imię…

