Ona
26/08/2008 By: Iwona Kategoria: Liryki
gdy schowała kły i pazury
oczy nie były już
jak czarne studnie
a serce
znów pulsowało żarem
ubrana
w zimne promienie Wenus
jak duch
wniknęła w mrok pokoju
chłodną dłonią dotknęła jego twarzy
zapytał
przyszła do mnie Ona czy Ty?
Ja
to ja przychodzę odpędzić smutek
Ona pojawia się by ranić

